Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o argininie i boosterach NO

Aminokwasy stanowią niezwykle ciekawe zagadnienie w świecie dietetyki klinicznej i sportowej. Oprócz swoich standardowych funkcji odżywczych i wspierających budowę enzymów, hormonów i przeciwciał, możemy wyróżnić wiele innych wpływów na fizjologię organizmu, wliczając w to kontrolę przepływu krwi oraz wiele innych aspektów. Takim aminokwasem jest właśnie arginina, zaliczana do tak zwanych stymulatorów wydzielania tlenku azotu. Zapraszam zatem do zgłębienia działania tego niezwykłego środka. Dowiecie się jak ten dotychczas klasyfikowany do użycia przez kulturystów środek może wspomóc regenerację oraz z powodzeniem możemy użyć go do zwalczania chorób metabolicznych. 

Tlenek azotu (NO) jest stosunkowo nowym obiektem badań farmakologicznych. Pierwsze badanie, które zapoczątkowało dalsze zgłębianie działania tego związku zostało opublikowane zaledwie 33 lata temu. Niemniej jednak jego rola wywarła tak olbrzymi wpływ na środowisko badawcze, że do tej pory opublikowano blisko 40 000 badań z nazwą tej cząsteczki w tytule, a ponad 70 000 badań odnosie się do roli tej cząsteczki w większym lub mniejszym znaczeniu. Wpływ tego związku na organizm jest bardzo szeroki, co można zresztą wyczytać po nagłówkach wspomnianych badań: od efektów związanych z hipertrofią masy mięśniowej, poprzez zwiększenie wysycenia glikogenu, a kończąc na wspomaganiu leczenia zaburzeń erekcji i zmniejszania nadciśnienia tętniczego. Zanim więc odniesiemy się do kwestii argininy i roli jaką pełni jej suplementacja, zacznijmy od cząsteczki tlenku azotu (NO). 

Krótka historia dotycząca tlenku azotu

Tylko nieliczni wiedzą, czym jest pompa mięśniowa. Żeby to zrozumieć, trzeba jej doświadczyć. To najwspanialsze uczucie, jakie znam. Chcę doprowadzić do pompy, ponieważ wtedy moje mięśnie będą rosły. Pompa oznacza, że moje mięśnie napełniają się krwią, stają się wtedy naprawdę twarde, skóra jest tak napięta, jakby miała za chwilę pęknąć. Mam wrażenie, że ktoś napompował moje mięśnie powietrzem. To fantastyczne uczucie”.
Arnold Schwarzenegger

Tlenek azotu został odkryty w 1977 roku przez Ferida Murada. Naukowiec ten wykazał, że nitrogliceryna – oraz podobne leki nasercowe – powoduje wytwarzanie się tlenku azotu, co z kolei prowadzi do powiększenia średnicy naczyń krwionośnych i większego przepływu krwi. Kilka lat później, w 1980 roku, Furchgott wraz z Zawadzkim stwierdzili, że nieuszkodzony śródbłonek naczyń krwionośnych uwalnia pod wpływem acetylocholiny czynnik rozszerzający naczynia krwionośne (endothelium-derived relaxing factor, EDRF). Dopiero w 1987 Louise Ignarro zidentyfikował EDRF jako tlenek azotu. Tlenek azotu został cząsteczką roku 1992, a jego odkrycie zostało uznane za jedno z największych odkryć biologicznych XX wieku. Robert Furchgott za wyjaśnienie roli tlenku azotu jako środka działającego na układ nerwowy sterujący mięśniami gładkimi otrzymał razem z Ignarro i Muradem w 1988 roku Nagrodę Nobla. Badania trójki uczonych przyczyniły się do wynalezienia leku na zaburzenia erekcji – sildenafilu (Viagry). 

Biochemiczne podstawy mechanizmu powstawania NO 

W organizmie tlenek azotu powstaje z grupy guanidynowej z aminokwasy L-argininy w reakcji katalizowanej przez kilka izoform enzymu syntazy tlenku azotu (eNOS). W reakcji konieczna jest obecność tlenu cząsteczkowego i kofaktorów: NADPH, FAD, a także tetrahydrobiopteryny (BH4). Ciekawym faktem jest, że to właśnie za sprawą grupy guanidynowej zawartej w cząsteczce argininy wykazuje ona wpływ na produkcję tlenku azotu. Grupę tę zawiera niewiele związków, do których zaliczamy między innymi: argininę, kreatynę, glikocyjaminę oraz guanidynopropionian. Ten naukowy fakt wyjaśnia, dlaczego tylko niektóre aminokwasy mogą zwiększać produkcję NO, a inne nie mają takiej właściwości. Biorącj ednak pod uwagę fakt, że powyższe cząsteczki są bardzo blisko spokrewnione z kreatyną – stanowią albo substraty do jej tworzenia, albo są jej półproduktami – wyjaśnia to, dlaczego niektórzy sportowcy podczas suplementacji tym środkiem również odczuwają silny efekt pompowania mięśni. Oczywiście jest to uzależnione bardzo dużą czułością receptorową i nie każdy będzie ten efekt odczuwał. W późniejszej części artykułu omówię również populanie występujące przeszkody towarzyszące często tej reakcji. 

Dlaczego arginina zawojowała suplementację

Gdy w naszym systemie odżywiania zaczyna brakować argininy, zamiast tlenku azotu powstaje anionorodnik ponadtlenkowy, który reaguje z tlenkiem azotu i tworzy związek zaliczany do grupy wolnych rodników. Może on powodować znaczne upośledzenie w obrębie naczyń krwionośnych, co stanowi bardzo niekorzystne zjawisko – światło naczyń krwionośnych nie może się poszerzać, a działanie wolnych rodników prowadzi do uszkodzenia śródbłonka naczyń krwionośnych – co sprzyja chociażby agregacji płytek krwi i cholesterolu, doprowadzając do zatorów oraz nadciśnienia. Na braki argininy w organizmie narażone są szczególnie osoby, które stronią od diety bogatej w białka. U większości osób uwzględniających w swojej diecie mięso, ryby, jaja oraz nabiał, a także odżywki dla sportowców nie obserwuje się niedoboru tego aminokwasu. Suplementacja argininy przywraca zatem właściwy przebieg syntezy tlenku azotu, a co za tym idzie – zapobiega przed zwiększoną zapadalnością na choroby układu sercowo-naczyniowego (w tym miażdżycy oraz nadciśnienia). L-arginina podwyższa poziom niektórych hormonów, które regulują metabolizm (np. hormon wzrostu, insulina, adrenalina), co zwiększa ilość tlenku azotu i polepsza kontrolę przepływu krwi. Zdrowa produkcja tlenku azotu jest decydująca dla każdego procesu w ciele wymagającego krążenia krwi. Tlenek azotu przyspiesza gojenie się ran po cięciach, obtarciach, kontuzjach mięśni, ścięgien i więzadeł. Zapobiega także miażdżycy (twardnieniu tętnic), zaburzeniom erekcji i cukrzycy. A co ze sportowcami? Wyniki badań wskazują także na to, że arginina przyjmowana wraz z węglowodanami może wspomagać rozpoczynanie procesu regeneracji u wszystkich sportowców, nie tylko u kulturystów. Chociaż główne slogany reklamowe boosterów tlenku azotu mówią głównie o niesamowitym uczuciu pompy mięśniowej opisanej przez Arnolda, to działanie tych suplementów wychodzi znacznie ponad ten aspekt. Podczas jednego z wykonanych badań ćwiczącym podawano produkt węglowodanowy lub produkt węglowodanowo-argininowy po 1, 2 i 3 godzinach od zakończenia treningu. Suplementy te zawierały 1 g węglowodanów na każdy kg masy ciała ćwiczącego lub mieszaninę 1 g węglowodanów i 0,08 g argininy na każdy kg masy ciała ćwiczącego. Obserwowany wzrost glikogenu w mięśniach podczas czterogodzinnego procesu regeneracji po treningu był znacznie szybszy u tych sporowców, którym podawano mieszaninę węglowodanowo-argininową. Badacze przypisali takie wyniki zdolności argininy do powiększania biodostępności glukozy, dzięki czemu większe jej ilości zostają przekształcone w glikogen i zmagazynowane w mięśniach. Z tego względu polecam stosowanie boosterów NO wraz z węglowodanami zarówno przed treningiem, dla wzmocnienia pompy mięśniowej, a także bezpośrednio po nim – między innymi dla zwiększenia biodostępności glukozy. Arginina może także pomóc w walce z otyłością. Zapobiega wzrostowi komórek tłuszczowych i stymuluje wzrost wysoce termogenicznej, brunatnej tkanki tłuszczowej, która przyspiesza reakcje spalania kalorii i tłuszczu przez organizm. Dodatkowo arginina działa jak chemiczny sygnał przyspieszający metabolizm.

Wróćmy jednak do zjawiska pompy mięśniowej opisywanej przez Arnolda. Pompa mięśniowa była niegdyś uważana za przejściowy stan fizyczny, w którym mięśnie zostają wypełnione krwią. Wielu czołowych fizjologów uważało, że pompa nie odgrywa żadnej roli w procesie wzrostu mięśni. Kilka lat temu pogląd ten zaczynał się zmieniać.

Wspomniałem wcześniej, że za konwersję L-argininy w tlenek azotu odpowiada enzym zwany syntazą tlenku azotu. Jest on własnie źródłem tak pożądanej przez nas pompy. Prowadzone obecnie badania sugerują, że NO jest czymś więcej niż tylko wazodylatorem – w rzeczywistości zapoczątkowuje proces hipertrofii mięśniowej. Wcześniejsze eksperymenty pokazały, że skok w produkcji NO prowadzi do uwolnienia czynnika wzrostu hepatocytów (HGF) do macierzy zewnątrzkomórkowej, a następnie do aktywacji komórek satelitarnych odpowiedzialnych za wzrost mięśni. Oznacza to, że nagły wzrost poziomu NO jest w stanie wzmocnić odpowiedź anaboliczną na ćwiczenia. Podanie jej po treningu ma także pozytywne działanie na wyrzut IGF-1 oraz związane z nim długofalowe efekty anaboliczne i stymulację wydzielania testosteronu. Potrzebujemy dalszych badań, aby w pełni ocenić kaskady tych procesów, jednak na dzień dzisiejszy wiadomo już, że działanie tlenku azotu wykracza znacznie poza samą pompę mięśniową.

Różne formy argininy
Alfa-ketoglutaran argininy to sól stworzona z aminokwasu argininy i kwasu alfa-ketoglutarowego. Produkty z AAKG wykazują skuteczność w podnoszeniu poziomu hormonów anabolicznych i metabolitów aminokwasów, w tym insulinopodobnego czynnika wzrostu (IGF-1). AAKG działa także antykatabolicznie, wspomagając syntezę białek, a co za tym idzie, wywołuje wzrost mięśni. Badania nad alfa-ketoglutaranem argininy wykazały, że poprawia on zarówno metabolizm aminokwasów (w szczególności argininy), jak i profil elektrolitowy u pacjentów poddanych hemodializie – obydwa te aspekty mogą pomóc bardzo obciążającym organizm kulturystom. Dzięki swemu udziałowi w metabolizmie białek alfa-ketoglutaran argininy uznawany jest za produkt zwiększający zarówno procesy anaboliczne, jak i antykataboliczne. Suplementacja tymi związkami powyżej poziomu występującego w normalnej diecie może dodatkowo nasilić te działania.

Choć standardowa arginina stanowi praktyczniejszy stymulant produkcji hormonu wzrostu, to jednak jej pochodna AAKG lepiej wpływa na rozszerzenie naczyń krwionośnych. Jeśli chcemy zmaksymalizować transport jakiegoś składnika do mięśni poprzez zwiększenie przepływ krwi, to lepiej będzie zastosować alfa-ketogluratan argininy, jako formę bardziej stabilną po strawieniu, przez co bardziej efektywna.

Arginina HCl (chlorowodorek argininy) to forma doskonale rozpuszczalna w wodzie, jednak nadaje gorzki smak oraz jest gorzej przyswajalny niż forma argininy sprzężona z kwasem ketoglutarowym.

Jabłczan argininy jest bardzo dobrze biodostępny, łatwo przyswajalny o działa szybko, niestety krótko.

Oczywiście mądrym wyjściem będzie połączenie estru działającego bardzo szybko, z tym, który działa wolniej, lecz stabilniej. Najrozsądniejszym wyjściem będzie połączenie jabłczanu cytruliny z alfa-ketoglutaranem argininy. Nic dziwnego, że większość produktów sprzedawanych jako suplementy mają kilka form argininy w składzie. 

A co z cytruliną? 

  Cytrulina uczestniczy w syntezie mediatora w postaci tlenku azotu i w warunkach wysiłkowych ułatwia jego wytwarzanie. Jednocześnie wspólnie z adenozynotrójfosforanem (ATP) bierze udział w akcie skurczu włókien mięśniowych. Cytrulina to także podstawowy prekursor kreatyny, przekształcany w argininę i glikocyjaminę. Wpływa ona na wzrost tempa syntezy fosfokreatyny. Należy ponadto do tzw. puli azotu niebiałkowego, która powstaje w efekcie katabolizmu białek mięśniowych. W rezultacie substancja ta wykazuje silną aktywność antykataboliczną. 

Badania dowodzą, że jabłczan cytruliny może zmniejszyć uczucie zmęczenia podczas wyczerpującego treningu. Według danych naukowych suplementacja jabłczanem cytruliny zwiększyła produkcję ATP o 34% w wyniku reakcji utleniania, a tempo regeneracji fosfokreatyny o 20%. Autorzy tego badania doszli do wniosku, że zmiany w metabolizmie mięśniowym wywołane podawaniem jabłczanu cytruliny wskazują, że może on sprzyjać produkcji energii w wyniku reakcji utleniania. Omawiany suplement zwiększa wytrzymałość poprzez szereg odrębnych mechanizmów. Po pierwsze, poprawia on wydalanie jonów hydroniowych – będących produktem rozpadu ATP w ramach intensywnego wysiłku – i amoniaku z krwi podczas treningu. Ponadto, jabłczan cytruliny w połączeniu z argininą może skutkować rozszerzeniem naczyń krwionośnych, co także poprawia wytrzymałość i zmniejsza poczucie zmęczenia. Jedyną istotną wadą tego suplementu jest dawka, jaką trzeba spożyć, by zaobserwować pozytywne rezultaty. W przypadku podania samego jabłczanu cytruliny trzeba często przyjąć przynajmniej 6 g w porcji. Możemy przyjmować jabłczan cytruliny, dzieląc dawki na poranną (3 g) i wieczorną lub przedtreningową. Taka ilość wystarczy na początek, aby dostrzec jakiekolwiek efekty. Jeżeli nasz organizm będzie tolerował takie dawkowanie, w późniejszych etapach będziemy mogli zwiększyć dzienną dawkę do 10 g. Powinniśmy zauważyć efekty już po dwóch czy trzech treningach, kiedy w naszym organizmie zwiększy się poziom krwi. Jabłczan cytruliny fantastycznie sprawdza się, jeżeli chcemy poprawić regenerację między treningami, a jeszcze lepiej, jeżeli mamy zamiar zmniejszyć zmęczenie podczas sesji cardio, ponieważ poprawia on naszą kondycję i wytrzymałość. 

Zagrożenia dla procesu produkcji NO

Wspomniałem już, że jednym z zagrożeń dla produkcji tlenku azotu jest zbyt mała ilość argininy w diecie, co powoduje zaburzenie produkcji NO na drodze konkurencji z anionorodnikiem ponadtlenkowym o syntazę tlenku azotu (eNOS). Stres oksydacyjny jest uważany za jeden z kluczowych zagrożeń w tej reakcji, dlatego też obserwujemy pozytywne efekty połączenia argininy i cytruliny z substancjami o działaniu niwelującym wolne rodniki. Clayton Camic z University of Nebraska-Lincoln w USA udowodnił, że stosowanie suplementu zawierającego argininę (1,5 lub 3 g argininy i ekstraktu z pestek winogron zawierającego polifenole będącymi silnymi antyoksydantami)  przez 4 tygodnie zwiększa wytrzymałość o około 20%. Związek ten może działać poprzez zwiększanie kontroli przepływu krwi, uwalniania hormonu wzrostu lub poprawę funkcjonowania komórek wyściełających naczynia krwionośne. Obiecujące efekty wspomagania eNOS wykazał także preparat o nazwie Vinitrox, składający się z połączenia ekstraktu z winogron oraz jabłek o ściśle zachowanych proporcjach. W przeprowadzonych badaniach okazało się, że ze wszystkich mieszanek najbardziej wspierał on działanie syntazy tlenku azotu, głównie poprzez blokowanie reaktywnych form tlenu działających negatywnie na stężenie eNOS i produkcji tlenku azotu. 

Kolejnym zagrożeniem jest stymulacja enzymów o nazwie iNOS oraz cNOS, które w niektórych przypadkach zmniejszają reakcję organizmu na podaną argininę już po kilku porcjach. Skutkiem tego produkcja endogennego tlenku azotu zostaje w znacznej mierze zablokowana i naczynia krwionośne nie podlegają już takiemu efektowi rozszerzenia. Działanie iNOS ogranicza syntezę tlenku azotu poprzez wzrost wytwarzania ADMA (asymetrycznej dimetyloargininy). Pocieszającą informacją jest to, że proces ten da się kontrolować, chociażby poprzez wiązanie argininy z estrem alfa-ketoglutaranu, dodatek antyoksydantów lub agmatyny. Dzięki zahamowaniu tego procesu degradacja argininy i wytwarzanie ilości tlenku azotu nie ulega zmniejszeniu, nawet podczas długotrwałego ich stosowania, co jest bardzo dobrą informacją dla osób, które stosują stałą suplementację argininą celem obniżenia ciśnienia krwi. 

Jednymi z największych wrogów działania eNOS jest częste współwystępowanie następujących czynników: stres oksydacyjny, wysoki poziom kwasu moczowego oraz problemy z gospodarką cukrową. Tak więc osoby insulinooporne, lub takie, które cierpią na stany przedcukrzycowe mogą mieć również kłopoty z nadciśnieniem, pompą mięśniową podczas treningów, ale także mogą być nękane przez zaburzenia erekcji. Dokładnie takie same symptomy mogą manifestować się w przypadku dny moczanowej lub zbyt niskiej ilości stosowanych antyoksydantów w porównaniu do powstających na bieżąco uszkodzeń wolnorodnikowych.

Istotnym problemem jest również niedobór wspomnianych wcześniej kofaktorów: NADPH, FAD, a także tetrahydrobiopteryny (BH4). Ciekawym zagadnieniem jest również zapas neuroprzekaźnika o nazwie agmatyna. Jest ona neuromodulującym metabolitem argininy, który charakteryzuje się właśnie zdolnością do antagonizmu receptorów NMDA układu glutaminergicznego. 

Pomoc ze strony antyoksydantów

Chociaż na co dzień zwracam uwagę na to, aby dieta sportowca zawierała maksymalnie dużo produktów pochodzenia zwierzęcego, cechujących się najwyższą przyswajalnością, to nie wolno zapomnieć o mocy tkwiącej w roślinach. Wiele dobroczynnych w swoim działaniu związków nie można zsyntetyzować w organizmie zwierzęcym. Mamy natomiast możliwość przyswajania ich z produktów roślinnych. Obecnie wiele mówi się o wpływie antyoksydantów i nutraceutyków w aspekcie diety sportowca. W tym artykule chcemy poruszyć rolę polifenoli. W świetle najnowszych badań opatentowany ekstrakt polifenoli pozyskany z jabłek i winogron – ViNitrox, może nie tylko zwiększyć efektywność pompy mięśniowej, ale również wspomóc wasze zdrowie poprzez zmniejszenie ciśnienia krwi, opóźnić zmęczenie i zmniejszyć stan zapalny. 

Dla intensywnie trenujących sportowców w charakterze szybkościowo-siłowym dieta wegańska niebyłaby najlepszym pomysłem. Nie możemy jednak zapomnieć o tym, że wiele substancji w nich zawartych przyczynia się do prawidłowego wzrostu komórek, chroni przed nowotworami i działa tonizująco na pracę serca oraz układu nerwowego. Do składników aktywnych zgromadzonych w roślinach możemy zaliczyć kwas foliowy, witaminy o charakterze antyoksydacyjnym –A, E oraz C. 

Do największej grupy przeciwutleniaczy zaliczamy polifenole. Są to bardzo obiecujące związki, cenione nie tylko za silne właściwości antyoksydacyjne. Do tej bardzo szerokiej grupy zaliczane są pochodne kwasu dihydroksybenzoesowego i kwasu dihydroksycynamonowego, pochodne flawonu oraz flawonoidy i izoflawonoidy, jak również pochodne stilbenu, katechiny, kumaryny, antocyjany, lignany, ligniny i wiele innych substancji. Polifenole są bardzo silnie rozpowszechnione w świecie roślinnym. Nic dziwnego, skoro grupa związków jest tak olbrzymia. Występują one w owocach, warzywach, napojach pochodzenia roślinnego, a także w przyprawach i lekach roślinnych. Bogatym źródłem polifenoli są takie owoce jak: aronia, wiśnie, czarna porzeczka, jabłka, cytrusy, jagody, winogrona i kiwi. Wśród warzyw największą ilością polifenoli cieszą się sałata, kapusta, cebula, szpinak, brokuły, papryka i czosnek. Dużo polifenoli zawierają nasiona zbóż, orzechy i rośliny strączkowe. Wśród napojów znaczną zawartością wyróżniają się: zielona herbata, czerwone wino, kawa oraz kakao.

Polifenole działają głównie przeciwutleniająco i przerywają reakcje łańcuchowe tworzenia się wolnych rodników; zapobiegają tworzeniu się reaktywnych form tlenu przez hamowanie enzymów je generujących. Działanie przeciwutleniające polifenoli polega też na usuwaniu (zmiataniu) już wytworzonych aktywnych form tlenu. Związki fenolowe zawdzięczają powyższe niezwykłe właściwości swojej budowie chemicznej. W jej skład wchodzi pierścień benzenu, charakteryzujący się niedoborem elektronów. Oddziałuje on na atom tlenu grupy hydroksylowej, co w konsekwencji przyczynia się do obniżenia gęstości elektronów na atomie tlenu. Taki układ doprowadza do słabszego związania wodoru z tlenem w grupie wodorotlenowej. Dzięki takiemu osłabieniu wiązań tlen chętniej oddaje wodór, przez co polifenole mogą spełniać funkcje przeciwutleniające. Zostało to udokumentowane w przypadku miażdżycy, choroby nowotworowej i stanów zapalnych. Przeciwmiażdżycowe działanie polifenoli wynika z ich pośredniego działania naczyniorozszerzającego oraz antyagregacyjnego. Dostarczenie organizmowi polifenoli w diecie lub lekach roślinnych może zapobiegać takim następstwom zmian miażdżycowych jak: zawał mięśnia sercowego, udar mózgu, choroba niedokrwienna serca, starcze zwyrodnienie plamki ocznej, zaćma, choroba Alzheimera i procesy starzenia się. Działanie przeciwnowotworowe polifenoli zazębia się z wpływem antyoksydacyjnym wobec wolnych rodników, które uważane są za inicjatora procesu nowotworowe. Mechanizm działania przeciwnowotworowego jest związany również z hamowaniem uszkodzeń DNA przez wolne rodniki tlenowe. Działanie przeciwzapalne jest złożone i wiąże się z hamowaniem biosyntezy prostaglandyn. W tym procesie odgrywa także rolę usuwanie reaktywnych form tlenu, gdyż wolne rodniki mają działanie prozapalne. Polifenole działają również przeciwhistaminowo, zmniejszając reakcje alergiczne, hamują reprodukcję wirusów, chronią układ krążenia i zapobiegają chorobom wieku starczego.

  Jak widać, szerokie działanie polifenoli opiera się głównie o właściwości antyoksydacyjne, które dają wielotorowy efekt na organizm ludzki – od poprawy samopoczucia, poprzez hamowanie uszkodzeń DNA i zmniejszenie stanu zapalnego, aż po polepszenie funkcji eNOS (syntazy tlenku azotu) działając antysklerotycznie, obniżając ciśnienie krwi i wspomóc zjawisko pompy mięśniowej. 

Polifenol, który zrobił karierę nie tylko w suplementacji

Resweratrol należy do związków fenolowych i jest chyba najczęściej wspominanym związkiem w aspekcie protekcji układu sercowo-naczyniowego. Poziom resweratrolu w winogronach wynosi 50-400 μg/g świeżej masy, w produkowanych z nich winach czerwonych 0,92-1,37 mg/ml, natomiast w winach białych 0,04 mg/ml, a w soku winogronowym 0,05 mg/ml.

Resweratrol ma pozytywny wpływ przede wszystkim na układ krążenia. Hamuje bowiem agregację płytek krwi, dzięki czemu zapobiega tworzeniu się niebezpiecznych zakrzepów, a także zmniejsza wchłanianie cholesterolu LDL w ściany naczyń krwionośnych, dzięki czemu zmniejsza ryzyko wystąpienia miażdżycy, a także innych chorób układu sercowo-naczyniowego, w tym zawału serca i choroby wieńcowej. Udowodniono, że wpływ resweratrolu na protekcję układu sercowo-naczyniowego opiewa głównie o hamowanie utleniania lipidów i ich odkładanie w komórkach ścian naczyń tętniczych. Ogranicza uwalnianie VLDL z wątroby, przez co mniejsza ilość frakcji LDL znajduje się w osoczu. Ponadto udowodniono, że resweratrol obniża ciśnienie krwi. Badanie przeprowadzona na trzydziestu osobach z chorobą wieńcową. Podano im dobowo 600 mg ekstraktu z czerwonych winogron zawierającego 0,9 mg trans-resweratrolu. Już po 60 min od spożycia zaobserwowano wzrost przepływu krwi przez naczynia krwionośne, co ponownie wskazuje na doskonałe właściwości pompujące polifenoli. 

  Według naukowców resweratrol wpływa na regulację równowagi energetycznej, co może zapobiegać chorobom dietozależnym – otyłości (resweratrol stymuluje proces rozpadu komórek tłuszczowych poprzez aktywację adiponektyny) i związanym z nią zaburzeniom metabolicznym, takim jak insulinooporność i cukrzyca. W przypadku nowotworów już istniejących, może nawet hamować ich rozprzestrzenianie się i tworzenie przerzutów. Badacze przekonują także, że ten przeciwutleniacz zmniejsza ryzyko chorób neurodegradacyjnych, m.in. choroby Alzheimera, a także może zapobiegać osteoporozie. 
  Kolejne badanie nad resweratrolem wykazało, że może on aktywować gen SIRT1, który jest również aktywowany przy stosowaniu niskokalorycznej diety. Ostatnie doniesienia wskazują, że połączenie dwóch synergicznych aktywatorów sirtuiny w postaci leucyny, HMB lub kwasu alfa-ketoizokapronowego wraz z resweratrolem (zarówno polifenol jak i aminokwasy są aktywatorami genu SIRT1) wpływa istotnie na proces zwiększania wydolności i spalania tłuszczu: +118% oksydacji kwasów tłuszczowych, 60% lepszy pobór glukozy przez mięśnie oraz 30-procentowy spadek tkanki tłuszczowej trzewnej, ze względu na aktywację adiponektyny. 

Aktualna metaanaliza danych wskazuje potencjalny wpływ resweratrolu na poziom cukru we krwi, ale sugeruje, że jedynie u osób z zaburzeniem tolerancji cukru (insulinooporność lub cukrzyca), ale również u osób aktywnych fizycznie. Metaanaliza obejmowała 11 badań randomizowanych, których wyniki wykazały, że resweratrol znacznie obniżył poziom glukozy i insuliny na czczo u diabetyków. Wykazała również, że resweratrol może obniżyć poziom hemoglobiny glikowanej  (HbA1c), markera nadwyżki glukozy we krwi i odporności na insulinę u cukrzyków. Nie zaobserwowano znacznego wpływu u osób bez cukrzycy, nieaktywnych fizycznie. Naukowcy zauważyli jednak, że polifenol ten zwiększa ekspresję transportera glukozy zależnego od insuliny tj. GLUT4, co polepsza wychwyt glukozy przez tkankę mięśniową w ramach okna anabolicznego. Podsumowując, spożycie resweratrolu znacznie poprawiło poziom glukozy i wrażliwości na insulinę u pacjentów z cukrzycą typu 2, ale nie u osób z prawidłowym poziomem cukru we krwi. Korzystny efekt zanotowano również u osób aktywnych fizycznie bez problemów zdrowotnych z prawidłową tolerancją glukozy. 

Inne badania tylko nad resweratrolem wykazały właściwości przeciwnowotworowe, przeciwzapalne, korzystny wpływ na układ krążenia, poziom cukru we krwi, ochronę przed chorobą Alzheimera i innymi chorobami degenerującymi układ nerwowy oraz zwiększenie wytrzymałości organizmu.

Moc jabłek i winogron – poznajcie ViNitrox

Oprócz winogron i wina bogatym źródłem związków polifenolowych są także inne rośliny. Największym źródłem związków fenolowych są jabłka, które dostarczają ok. 22% ogólnej ilości spożywanych polifenoli. Porcja gruszek czy winogron stanowi źródło ok. 300 mg polifenoli ogółem, a przeciętna porcja owoców jagodowych i ciemno zabarwionych owoców pestkowych ok. 200-400 mg. Również warzywa są źródłem naturalnych przeciwutleniaczy w tym głównie cebula, brokuły, czy szpinak. Czarna i zielona herbata dostarczają ok. 150-250 mg polifenoli/200 ml, kawa natomiast ok. 150-180 mg/200 ml. Źródłem polifenoli są również: czerwone wino (200-500 mg/200 ml), białe wino (40-60 mg/200 ml) i czekolada gorzka (340 mg/40 g). Wynika z tego, że największe porcje polifenoli zawarte są w kilku formach w winogronach i jabłkach. Z tego też względu bardzo dobrze jest zainteresować się produktem o nazwie ViNitrox. Badania oparte na wielu grupach sportowców w przedziale wiekowym 25-25 latach wykazały znaczną skuteczność przy dawce sięgających 500 mg na dzień. Dlaczego warto zainteresować się ViNitrox? Unikatowe połączenie polifenoli zawartych w winogronach (katechiny, antocyjany, kwas galusowy) oraz tych zawartych w jabłkach (kwas chlorogenowy, kwercetyna, kwas galusowy) sprawia, że 500 mg tego produktu daje lepszy efekt niż kilogram świeżych owoców. Informacja ta powinna zainteresować zwłaszcza osoby, którym zależy na niskim procencie otłuszczenia ciała i nie przejadaniu się ogromną ilością glukozy i fruktozy. Ponadto zastosowanie ViNitrox daje polepszoną aktywację syntazy tlenku azotu (eNOS) o 43%, co udowodniono w ramach badania przeprowadzonego w National Institute of Health and Medical Reseach we Francji. W ramach tego samego badania stwierdzono poprawę w wytwarzaniu przez śródbłonek tlenku azotu o 24% i zanotowano, że efekt ten zwiększa się znacznie przy równoczesnym podaniu L-argininy. Podczas badania wykonanego w Bordeaux we Francji wykazano poprawę sięgającą do 50% w kwestii poszerzenia światła naczyń krwionośnych przy dawkach sięgających od 5 do 30 mg ViNitrox na każdy litr krwi badanego. W praktyce oznacza to, że jednorazowa dawka 30-180 mg daje już efekt terapeutyczny. Dotychczas podobne właściwości substancji na syntazę tlenku azotu obserwowano jedynie przy użyciu sildenafilu (Viagra) lub tadalafilu (Cialis), odpowiednio w dawkach 50-100 mg oraz 20 mg. Porównanie to pokazuje jak skuteczny może być ViNitrox. 

ViNitrox ma również unikatową zaletę, której ciężko szukać wśród pozostałych boosterów tlenku azotu. W normalnych okolicznościach wyzwolenie tlenku azotu powoduje pojawienie się sporego stresu oksydacyjnego – obecność anionów ONOO. W przypadku ViNitrox obserwuje się ogromną moc polifenoli w hamowaniu reaktywnych form tlenu, zmniejszając ich aktywność o 74%. 

W ramach badania wykonanego metodą podwójnie ślepej próby w Amsterdamie, stwierdzono satysfakcjonujący spadek stanu zapalnego. Badanie obejmowało 34 osoby (21 mężczyzn, 13 kobiet) noszących znamiona zespołu metabolicznego – średnia wieku wynosiła 58 lat (+- 8 lat), BMI na poziomie 32 (+- 5), co zdaniem badaczy stanowiło wzrost ryzyka zapadalności na choroby układu sercowo-naczyniowego. Podczas 28 dni obserwacji z zastosowaniem dawki dobowej 500 mg ViNitrox, czynniki zapalne w postaci chemokin (MCP1 oraz MIF) wykazały spadek w przedziale od 10 do 50%. To znakomita wiadomość dla osób z chorobami autoagresywnymi jak Hashimoto, czy insulinooporność. To także świetna informacja dla osób, które są zainteresowane zdrowszymi treningami, polepszoną regeneracją oraz lepszą reakcją śródbłonka na aktywatory pompy mięśniowej, co przekłada się na lepszą satysfakcję z treningów. 

W badaniu dotyczącym wzrostu wydolności oraz zmniejszeniu dolegliwości bólowych wzięto pod uwagę 50 mężczyzn w przedziale wiekowym 25-45 lat z BMI mniejszym niż 27, uprawiającym aktywność tlenową w zakresie 2-6 godzin w tygodniu, przy przedtreningowej dawce ViNitrox sięgającej 500 mg dziennie zauważono wzrost wydolności o 10% oraz poprawę w opóźnieniu zmęczenia o 13% w porównaniu do placebo. 

Podsumowując:

W świetle najnowszych badań Vinitrox (opatentowany ekstrakt z winogron i jabłek) powoduje:

+ 10% wzrost wydolności

+ 13% opóźnienie zmęczenia

+ 35% aktywność eNOS

+ 24% produkcja NO

+ 50% poszerzenie aorty

– 74% wolne rodniki (ONOO)

– 10-50% markery stanu zapalnego

Zastosowanie ViNitrox

ViNitrox jest produktem całkowicie naturalnym, dobrze rozpuszczalnym w wodzie, co czyni go produktem uniwersalnym w swoim zastosowaniu. Nadaje się zarówno dla sportowców siłowych, którym zależy na pompie mięśniowej i poprawie wchłaniania glukozy po treningu, jak również sportowcom wytrzymałościowym, którzy są zainteresowani wzrostem wydolności, natlenieniem mięśni i redukcją bólu i stanów zapalnych. Ze względu na działanie ViNitrox, jego zastosowanie jest bardzo szerokie: dodatkowy składnik do produktów w formie tabletek, kapsułek, czy napojów energetycznych przyspieszy wchłanianie suplementu oraz spotęguje efekt. Oczywistością jest również to, że połączenie siły tkwiącej w ViNitrox wraz z boosterami tlenku azotu da znakomity efekt synergii i zagwarantuje uczucie rozrywającej pompy, której uczucie jest tak pożądane. Spalacze tłuszczu mogą również wykorzystać moc ViNitrox szczególnie w połączeniu z BCAA, tworząc wspomniany wcześniej podwójny aktywator sirtuiny. ViNitrox mogą się również zainteresować osoby o osłabionej tolerancji cukru, osoby chore na nadciśnienie tętnicze – generalnie uważam, że obok probiotyków powinien być to standardowy suplement w szafce każdego sportowca oraz zwykłego, nieaktywnego fizycznie człowieka.

Arginina i inne boostery NO w różnych dyscyplinach sportu

Zanim rozpatrzymy zastosowanie boosterów tlenku azotu, musimy podsumować ich działanie:

  • Poprzez rozluźnienie śródbłonka naczyń krwionośnych zwiększa przepustowość krwi do mięśni, co powoduje efekt ich pompowania. W jego wyniku zwiększonego napięcia komórek mięśniowych łatwiej jest wykazać ich mikrourazowość, która staje się istotą uzyskania hipertrofii mięśni
  • Przyjmowany po treningu wzmacnia wydzielanie IGF-1, stymuluje komórki satelitarne oraz polepsza wysycenie glikogenem mięśni, przez co znacznie przyspiesza procesy regeneracyjne
  • Poprzez wpływ na rozszerzenie światła naczyń krwionośnych zwiększa dostawy tlenu i składników odżywczych do mięśni, a także przyspiesza odpływ zakwaszających metabolitów upośledzających regenerację
  • Zwiększa tempo produkcji ATP oraz regenerację fosfokreatyny, dzięki czemu podwyższa wydolność treningową
  • Uwrażliwia komórki mięśniowe na glukozę
  • Sprzyja metabolizowaniu tkanki tłuszczowej
  • Zapewnia zachowanie elastyczności naczyń krwionośnych, co pozwala tolerować wysokie tętno i chronić przed chorobami sercowo-naczyniowymi, w tym miażdżycą

Biorąc pod uwagę powyższe aspekty, możemy wysnuć wniosek, że suplementacja boosterami tlenku azotu wniesie pozytywny skutek w każdej dyscyplinie sportu i niesłusznie sportowcy wytrzymałościowi i zawodnicy sportów walki obawiają się tego suplementu. Należy po prostu rozpatrzyć odpowiednie dawkowanie oraz porę jego przyjęcia. Dla kulturystów zasadne będzie zastosowanie ponad 0,2 g argininy na kilogram należnej masy ciała dobowo, rozkładając to na około 0,1-0,15 g/kg przed treningiem i tyle samo po nim. W ramach polepszenia transportu tlenu, spalania tkanki tłuszczowej oraz zwiększenia tempa regeneracji substratów energetycznych w sportach wytrzymałościowych oraz sportach walki sugeruję przyjęcie 0,08 g/kg w dwóch porcjach oddzielonych od treningu, celem ominięcia uczucia pompy mięśniowej, która w tych sportach może być dużą przeszkodą. Oczywiście można też zastosować samą suplementację potreningową, celem osiągnięcia wszystkich wymienionych wyżej aspektów, z pominięciem uczucia pompy treningowej. 

Louise Ignarro sugerował suplementowanie argininą od 5 g dziennie wzwyż. Według wielu badaczy arginina i inne produkty mające wpływ na produkcję tlenku azotu to substancja mogąca nosić określenie panaceum – leku dobrego na wszystko. 

WYRÓŻNIONE SZKOLENIA

zobacz wszystkie
Wrocław

07.12.2019

Trener personalny

Warszawa

16.11.2019

Trener personalny

Gdynia

26.10.2019

Trener personalny

Poznań

07.09.2019

Dietetyka i suplementacja I

Szczecin

15.06.2019

Dietetyka i suplementacja I

Warszawa

29.06.2019

Dietetyka i suplementacja II

Warszawa

18.05.2019

Dietetyka i suplementacja I

TEMATY NA CZASIE

Zobacz więcej materiałów przygotowanych
przez naszych ekspertów

Rola antyoksydantów i stresu oksydacyjnego w ciele człowieka

Obecnie coraz więcej mówi się o destrukcyjnym charakterze wolnych rodników. Brzmi dość tajemniczo, a jest to nazwa dla…

NAJNOWSZE

Colostrum zwiększa szczelność bariery jelitowej

Nieszczelnym jelitem nazywa się stan, w którym przez uszkodzony, lub nieszczelny z innego powodu nabłonek…

Makroskładniki żywieniowe – tłuszcze

W sportach o charakterze szybkościowo-siłowym niedoceniane, wśród typowych konsumentów demonizowane i unikane. Mowa oczywiście o…

Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o argininie i boosterach NO

Aminokwasy stanowią niezwykle ciekawe zagadnienie w świecie dietetyki klinicznej i sportowej. Oprócz swoich standardowych funkcji…

Rola antyoksydantów i stresu oksydacyjnego w ciele człowieka

Obecnie coraz więcej mówi się o destrukcyjnym charakterze wolnych rodników. Brzmi dość tajemniczo, a jest…